Czy to prawda, że żele na ząbkowanie są szkodliwe?

Czy to prawda, że żele na ząbkowanie są szkodliwe?

Ostatnio dostałam takie pytanie w wiadomości prywatnej na żywieniowo:

„Mój pediatra mówi, że nie wolno używać żadnych żeli na ząbkowanie bo wywołują białaczkę, coś Pani wie na ten temat?” Aż mnie zmroziło, gdy przeczytałam tą wiadomość. Odpisałam oczywiście od razu tej osobie, która zadało to pytanie, natomiast postanowiłam w związku z tym zamieścić wpis na Blogu wyjaśniający kwestię żeli na ząbkowanie szerszemu gronu odbiorców.

Żele na ząbkowanie dostępne  Polsce zawierają zazwyczaj wyciąg z rumianku, wyciąg z tymianku, kwas hialuronowy oraz leki miejscowo odkażające. Jeśli chodzi natomiast o substancję, która działa miejscowo znieczulająco, to niektóre z tych preparatów zawierają lidokainę. Lidokaina jest lekiem stosowanym do znieczuleń miejscowych (np. w stomatologii). Zawierają ją również niektóre żele na ząbkowanie. 

Zacznijmy jednak od początku. Zarówno z badań naukowych, jak i z informacji przekazywanych przez rodziców wynika, że żele na ząbkowanie przynoszą ulgę jedynie na chwilę. Przez kilka do kilkunastu minut po posmarowaniu dziąsełek żelem na ząbkowanie dziecko czuje ulgę, ale potem dziecko „zje” ten  żel i jego działanie się kończy. Dziąsełka maluszka cały czas są obmywane przez ślinę, dziecko wpycha do buzi rączki i zabawki, z tego powodu po kilkunastu minutach na dziąsełkach nie ma już żelu i jego działanie się kończy. Z tego względu skuteczność żeli na ząbkowanie jest niewielka. W związku z tym powstaje pytanie czy warto je stosować?

Z drugiej strony chciałabym się odnieść, do mrożących krew w żyłach doniesień o szkodliwości żeli na ząbkowanie. Opisywane w literaturze naukowej skutki uboczne żeli na ząbkowanie w postaci zaburzeń krwi związane były z podaniem benzokainy. W Polskich aptekach nigdy nie były obecne żele na ząbkowanie zawierające benzokainę. Benzokaina jest również miejscowo działającym lekiem znieczulającym. W Polsce jest ona obecna w niektórych maściach stosowanych na skórę. Nie ma jej natomiast w żadnym żelu na ząbkowanie. Benzokaina była obecna z żelach na ząbkowanie stosowanych w USA. Jednakże, u kilkorga dzieci zaobserwowano po jej podaniu methemoglobinemię. Methemoglobinemia to takie zaburzenie dotyczące czerwonych krwinek, które tracą zdolność przyłączania tlenu. Po tych doniesieniach wycofano w USA żele na ząbkowanie zawierające benzokainę.

Kolejną substancją, której należy się przyjrzeć jest lidokaina. W żelach na ząbkowanie stosowanych w USA stężenie Lidokainy wynosi 2%. W  żelach na ząbkowanie stosowanych w Polsce (tych co oczywiście zawierają lidokainę), stężenie lidokainy wynosi od 0,34% do 0,5%). W literaturze światowej opisane są przypadki zatrucia lidokainą, wynikające albo ze zbyt częstego smarowania dziecku dziąsełek żelem zawierającym 2% lidokainy, albo z powodu przypadkowego zjedzenia przez dziecko żelu na ząbkowanie.

Toksyczne objawy wynikające z przedawkowania lidokainy dotyczą przede wszystkim układu nerwowego. Opisywano np. wystąpienie drgawek lub zaburzeń rytmu serca po przedawkowaniu lidokainy stosowanej miejscowo. Jeśli żel zawierający Lidokainę jest stosowany zgodnie z informacją zawartą na opakowaniu oraz na ulotce, to nie wywoła objawów związanych z przedawkowaniem.

Do rozważenia jest jednak skuteczność miejscowo stosowanych leków na ząbkowanie. Tak jak napisałam we wstępie, większość rodziców widzi jedynie chwilową ulgę po zastosowaniu żelu na ząbkowanie. Nie jest to długotrwały efekt. Lidokaina powoduje znieczulenie dziąsełek maksymalnie na kilkanaście minut. Żele na ząbkowanie zawierające Lidokainę można stosować maksymalnie 6 x dziennie. 

Z dostępnych w Polsce preparatów na ząbkowanie zawierających Lidokainę należy wymienić:

  1. Bobodent – zawiera on 0,5% lidokainy. Oprócz lidokainy zawiera także:

– wyciąg suchy z rumianku

– wyciąg suchy z tymianku

  1. Dentinox – zawiera on 0,34% lidokainy. Oprócz lidokainy zawiera także:

– nalewkę z rumianku (1:4-4,5) z etanolem 70% w ilości 1,5%

Etanol jako ekstrahent substancji pochodzenia roślinnego jest niestety obecny w większości preparatów ziołowych (np. syrop z bluszczu itd.)

W związku z tym trzeba to też mieć na uwadze stosując taki żel u dziecka.

  1. Calgel – zawiera on 0,33% lidokainy. Oprócz lidokainy zawiera także:

– chlorek cetylopirydyniowy 

– 96% etanol w ilości 9,3% (9,3 g na 100g żelu)

(znowu etanol – tym razem nie wiadomo po co?)

Natomiast nie ma absolutnie żadnych podstaw naukowych, aby twierdzić, że żele na ząbkowanie wywołują białaczkę.

W Polsce dostępnych jest poza tym wiele żelów na ząbkowanie, które nie zawierają Lidokainy. Należą do nich między innymi:

  1. Dologel (wyciąg z kozłka lekarskiego, wyciąg z rumianku i propolis)
  2. Jack N’Jill Teething Gel (rumianek i nagietek)
  3. Kin Baby Gel (rumianek i szałwia)
  4. Organiczny żel łagodzący ząbkowanie Alphanova Bebe Gel gingival premieres dents (aloes, lukrecja, rumianek, prawoślaz, goździk)
  5. Osa roślinny żel do ząbków Pflanzen-Zahngel (rumianek, szałwia, propolis, olejek goździkowy, olejek z mięty pieprzowej)

Podsumowując, chciałam tylko przypomnieć, że żele na ząbkowanie przynoszą ulgę tylko na chwilę. Gdy dziecko bardzo dzielnie znosi ząbkowanie to nie musimy niczego stosować. Gdy widzimy, że żele przynoszą mu ulgę, to możemy je stosować, ale z umiarem, zgodnie z dawkowaniem zalecanym przez producenta.

Ziołowe substancje naturalne typu rumianek, szałwia, propolis mają działanie przeciwzapalne. Zmniejszają obrzęk i przekrwienie dziąsełek. Z kolei substancje farmakologiczne takie jak lidokaina to miejscowo działające leki znieczulające, których działanie jest jednak krótkotrwałe. Jeśli nie przedawkujecie tych preparatów to skutki uboczne nie powinny się pojawić. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *